Drukuj

W tym tygodniu polecamy dwie pierwsze powieści jednego z najwybitniejszych rosyjskich prozaików, Michaiła Bułhakowa. „Diaboliada”„Fatalne jaja” – przyniosły pisarzowi spory rozgłos, ale jednocześnie naraziły go na wieloletnią nieprzychylność ówczesnych władz Związku Radzieckiego. 

20200325 bulhakow 01

„Fatalne jaja”, utwór z gatunku science-fiction a równocześnie parodia powieści katastroficznej, to historia genialnego odkrycia profesora Piersikowa, który wynalazł tajemniczy czerwony promień, przez media szybko ochrzczony „promieniem życia”, dzięki któremu żywe stworzenia rozwijały się i rozmnażały w błyskawicznym tempie. A że ów wynalazek zbiegł się w czasie z tajemniczym pomorem kur w ZSRR, pewien przedsiębiorczy obywatel, Aleksander Siemienowicz Rokk, postanowił go wykorzystać do odtworzenia kurzej hodowli. Tyle że wskutek fatalnej pomyłki kurze jaja trafiły do Piersikowa, a zamówione przez niego próbki jaj różnych gatunków (w tym groźnych węży) znalazły się w sowchozie. A to, jak łatwo się domyślić, doprowadziło do katastrofy.
Interpretacji „Fatalnych jaj” jest mnóstwo. Choćby i taka, że wynaleziony przez profesora Piersikowa promień nie przez przypadek ma barwę czerwoną. Wszyscy wiemy, do jakiej armii się to odnosi. A że potraktowane tym promieniem stworzenia są złe i krwiożercze, a przy tym pożerają się nawzajem, nie należy się dziwić, że cenzura nie patrzyła na dzieło Bułhakowa łaskawym okiem. Ale to właśnie głębia tego niewielkiego objętościowo utworu świadczy o jego wielkiej wartości.
„Diaboliada” z kolei, to satyra na sowiecką biurokrację, z zacięciem fantastycznym. Bohaterem jest referent Korotkow, zajmujący stanowisko w Głównej Centrali Bazy Materiałów Zapałkowych, który w wyniku zamieszania i nieporozumienia zostaje zwolniony z pracy, podejmuje rozpaczliwą wędrówkę po kolejnych biurach i instytucjach. W międzyczasie gubi dokumenty, a wraz z nimi tożsamość. W pracy nikt go nie poznaje, nieznajome kobiety oświadczają, że miały z nim romans. Referent nie potrafi rozróżnić, co jest prawdą, a co nie. W pielgrzymce między urzędami zgubił wszystko, co czyniło z niego człowieka. I sam już nie wie, czy rzeczywiście nie jest sobowtórem jakiegoś innego Korotkowa i które jego życie jest prawdziwe, to utrwalone we wspomnieniach, czy opowiadane mu przez innych. Doświadczenie zapętlenia w machinie biurokratycznej było, i często nadal jest, udziałem ludzi podporządkowanych wszechobecnej, ale już niekoniecznie kompetentnej władzy. Jeden z ówczesnych krytyków podsumował: „Dla Bułhakowa nasza rzeczywistość to faktycznie fantastyczna diaboliada, w której autor nie może istnieć”.
Jak pisze Barbara Augustyn na portalu Szuflada.net „… W Fatalnych jajach” i „Diaboliadzie” znajdziemy elementy charakterystyczne dla twórczości Michaiła Bułhakowa, jakie w pełnej krasie możemy podziwiać w jego słynnej powieści Mistrz i Małgorzata: wyczulenie na absurdy sowieckiej rzeczywistości połączone z elementami fantastycznymi. A przede wszystkim pokazanie skrawka ludzkiej natury i bezwzględności totalitaryzmu.”

 

Obie książki można znaleźć (i przeczytać) na portalu Wolne lektury :)

Diaboliada 

20200325 bulhakow 02

Fatalne jaja

20200325 bulhakow 03

Zapraszamy do wspólnego czytania :)

Beata Wulczyńska

Artykuł z cyklu "W tym tygodniu polecamy" w ramach promocji Czytelni wirtualnej

Grafiki pobrano ze strony Wolne lektury.

 

Bibliografia
http://szuflada.net/patronat-szuflady-michail-bulhakow-fatalne-jaja-diaboliada/
https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/fatalne-jaja-diaboliada
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fatalne_jaja
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/53036/fatalne-jaja